Blog ten ma być prostym narzędziem służącym do dzielenia się
tym co związane jest z wirtualnym lataniem. Być może nie wszyscy z Was wiedzą co
kryje się pod tym pojęciem: jest to nic innego jak latanie na symulatorach PC
opierając się na zasadzie „as real as it gets” (tak realnie jak to tylko
możliwe). Teoretycznie wystarczy komputer, w praktyce potrzeba dużo więcej:  wolnego czasu, samozaparcia, silnej woli,
chęci do przyswajania ogromu wiedzy, a z czasem i pieniędzy. Niektórzy w swoim
dążeniu do realności potrafią zbudować i kokpity w skali 1:1 wydając na to po
kilkadziesiąt tysięcy złotych/euro (jeden z  polskich przykładów z prawej strony w dziale
warto odwiedzić). Niektórych z Was może to dziwić – ja mogę tylko powiedzieć,
że w momencie w którym łyknie się „bakcyla” nic już nie jest takie samo…
Zapraszam do czytania i komentowania.